RSS

Trasa

Jak to idzie z realizacją marzeń zawsze są one pewnym kompromisem, wypadkową posiadanych sił i pożądanych celów. My zaplanowaliśmy wszystko z widokiem na Krzyż Południa, niech zatem będzie on pierwszym świadkiem naszych dokonań:

  • Afryka – celem naszym jest dotrzeć z RPA przez Botswanę do Wodospadów Wiktorii w Zimbabwe a po drodze chcemy zobaczyć: Khama Rhino Sanctuary, Deltę Okawango, Elephant SandsPark Narodowy ChobePark KrugeraShangaan Cultural Village, Góry Smocze – a to wszystko jeepem, łodzią i awionetką, spać będziemy pod namiotem co najbardziej chyba przeraża Dianę :). Będzie gorąco, wilgotno i …..wspaniale! mamy nadzieję zobaczyć Big 5 na safari co o tej porze roku podobno jest bardzo prawdopodobne.
  • Australia – z Perth zaczynamy roadtrip przez Australię Zachodnią do Darwin a po drodze Pinnacles, Monkey Mia, Cape Range National Park, Karijini National Park, Cable Beach, Bungle Bungle National Park, Kakadu National Park, potem pociągiem z Darwin przez Terytorium Północne do Alice Springs i off-roadem do serca Australii czyli do gór Ulurum i MacDonnella, potem wpadamy do Sydney na Święta Bożego Narodzenia i Sylwestra aby zaraz potem odlecieć do Cairns gdzie spędzimy ponad dwa tygodnie na: nurkowaniu na  Wielkiej Rafie Koralowej, nawiązywaniu znajomości z lokalesami i aligatorami północnego Queenslandu 🙂
  • Nowa Zelandia – roadtrip zaczynamy w Christchurch i zamierzamy zobaczyć Abel Tasman National Park, Franz Josef & Fox Glacier, Milford Sound,  Rotorua Conservancy. W Kiwilandach w końcu będzie jakieś prawdziwe chodzenie po górach.
  • Vanuatu – to fantastyczne miejsce do nurkowania, są tu piękne rafy koralowe, jaskinie a przede wszystkim wraki z czasów drugiej wojny światowej. Jednym z podwodnych miejsc, które na pewno chcemy odwiedzić to wrak „President Coolidge” znajdujący się ok. 30 p.p.m. obok wyspy Esperito Santo. Kolejnym punktem naszej wyprawy po Vanuatu jest czynny wulkan Tanna, siedząc w wiosce obok można oglądać spływającą po stokach wulkanu lawę. Chcieliśmy także zobaczyć zapierające dech w piersiach skoki lokalesów na wyspie Pentecost.
  • Polinezja Francuska – cel jest trochę perwersyjny tj. robimy sobie tygodniowe wakacje na wakacjach, głównie na wyspie Moore i Bora Bora, oczywiście w planach mamy nurkowanie i….nic-nie-robienie :).
  • Chile i Argentyna – z Santiago de Chile jedziemy przez dolinę koło Aconcagua do Argentyny.
  • Boliwia i Peru – chcemy zwiedzić słoną pustynię Salar de Uyuni, potem najwyżej na ziemi położone miasto Potosi i kopalnię srebra, w naszych planach jest także trekking do Laguna Glacial, jaskinie San Pedro, wyspa Isla del Sol na jeziorze Titicaca; na koniec chcemy przejechać do Peru do pływających wysp ludu Uru i wyspy Taquile, potem do Cuzco i Machu Picchu, Canonu del Colca, Ica, a także zobaczyć geoglify w Nasca.
  • Ekwador i Wyspy Galapagos – zaczynamy od zwiedzania Galapagos gdzie spędzamy ponad tydzień, tu nurkujemy i podziwiamy największe zwierzęta jakie można zobaczyć pod wodą, potem lecimy do Quito, a następnie do największego parku linowego w dżungli w okolicach Mindo, na koniec Otavalo i Cotopaxi National Park.
  • Zastanawiamy się jeszcze nad zwiedzeniem Kolumbii i Wenezueli ale nie wiemy czy starczy nam czasu..choć pokusa aby przebukować bilet i wrócić 2 miesiące później niż planujemy jest wielka 🙂 [nie martw się Ewelinko, na pewno będziemy w Polsce na 25 sierpnia! :)]

Ciekawe co z tego planu wyjdzie, jak na razie my wyznajemy zasadę spontan jest ważny ale jak go nie ma to jest plan:)

Oczywiście chcemy zobaczyć większość z tych miejsc, ale to nie jest najważniejsze w naszej wyprawie, najważniejsze jest to, aby dać odpocząć duszy, karmić ją widokami wschodów i zachodów słońca, codziennie na dobranoc oglądać gwiazdy, cieszyć się wygodą posiadanego czasu, zmiennością przestrzeni i trudami podróżowania.  A to wszystko po to aby kiedyś nie żałować niespełnionych marzeń, wiedzieć co jest naprawdę ważne i mieć moc powiedzieć sobie… chcę to zrobić jeszcze raz!!!:)

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.

 
%d blogerów lubi to: