RSS

Archiwa tagu: safari

Pierwsze spotkanie z nosorożcem

W niedzielny poranek opuszczamy Miasto Złota i jedziemy busociężarówką na podbój Afryki. Jedziemy razem z grupą złożoną z 14 innych backpackersów z Australii, Nowej Zelandii, Anglii i Irlandii (ekipa z Australii najliczniejsza), przewodniko-kucharza – białego Afrykanina Johanna i kierowcy czarnego Afrykanina Rudzaniego. Jedziemy przez malowniczą północno-wschodnią prowincje RPA w kierunku granicy z Botswaną do Khama Rhino Sanctuary (Sanktuarium Nosorożca).

Po przekroczeniu granicy z Botswaną widoki od razu się zmieniają z zielonych pagórków w płaską po horyzont przestrzeń porośniętą wysuszonymi krzewami, Afrykańską sawannę zwaną tu po prostu bushem. Dramatycznie zmienia się również temperatura – jest bardzo gorąco! Po drodze jedynym, na czym można zwiesić oko są osiołki chowające się w cieniu wysuszonych drzew.

Po kolejnych 8 godzinach jazdy w końcu dojeżdżamy do Sanktuarium Nosorożca, rozbijamy namioty, raczymy się zasłużonym zimnym piwem, przesiadamy się do land roverów i już off-roadem jedziemy na pierwsze safari.

Sanktuarium Nosorożca powstało dzięki inicjatywie mieszkańców miejscowości Serowe, Mabeleapodi i Paje w prowincji Central District pod patronatem wodza Bamangwato i generala Iana Khama. Głównym celem założenia tego sanktuarium była ochrona zagrożonych wygięciem na terenie Botswany białych i czarnych nosorożców. Sanktuarium Nosorożca znajduje się 25 km na północ od Serowe przy drodze do Orapa. Zagospodarowano w ten sposób 4300 ha Pustyni Kalahari i serowe Pan.

Pierwsze upolowane (oczywiście obiektywem aparatu) przez nas zwierzęta to strusie, potem na spotkanie z nami wychodzi wprost na nas dostojna żyrafa. Po kolejnych minutach jazdy przyglądamy się stadowi zebr, cały czas merdają ogonami, a jedna ze stada cały czas przygląda się nam – są śmieszne i wyglądają jak z kreskówki. Potem widzimy jeszcze parę Stenboków (bardzo małe antylopy), Impala (średnia antylopa), Elana (bardzo duża antylopa) i stado Gnu (Wildebeest). W końcu w blasku zachodzącego afrykańskiego słońca nieśmiałe ukazuje się nam w drodze do wodopoju czarny nosorożec, a zaraz za nim, a właściwie nią młody nosorożec. Jesteśmy ustawieni pod wiatr wiec jesteśmy bezpieczni, możemy się trochę zbliżyć i dokładnie się przyjrzeć. Nosorożce są właściwie ślepe, kiedy atakują kierują się głównie węchem, trzeba bardzo uważać, ponieważ bardzo poważnie podchodzą do obrony swojego terytorium i są znacznie szybsze od człowieka, wiec zawsze dobrze jest mieć jakieś drzewo w pobliżu.

Jak pięknie jest je oglądać żyjące na wolności! Pierwszy dzień safari dość męczący, ale koniec końców uwieńczony sukcesem. Pierwsze zwierze z Big 5 upolowane. Big 5 to pięć najbardziej niebezpiecznych zwierząt w Afryce południowej, zalicza się do nich: Bawoła, Słonia, Nosorożca, Lwa i Leoparda. Zaraz po kolacji padamy spać.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 listopada 2011 w Botswana

 

Tagi: ,