RSS

Archiwa tagu: wrak

Nurkowanie we wraku – spotkanie z Damą i Jednorożcem

Naszym celem numer jeden podczas wizyty na Vanuatu było zanurkowanie w jednym z największych i najlepiej zachowanych wraków na Ziemi. SS President Coolidge marzenie każdego nurka! Coolidge był najbardziej luksusowym amerykańskim statkiem pasażerskim pływającym po oceanach w okresie międzywojennym. Był niewiele mniejszy od Titanica, miał 200 metrów długości i 25 metrów szerokości i zabierał ponad 1300 pasażerów (Titanic 270 m długości i 30 szerokości). Obecnie jego kadłub spoczywa na głębokości od 20 do 70 metrów i dzięki temu jest jednym z najbardziej dostępnych wraków tej wielkości na Ziemi (Titanic znajduje się na głebokości 3800 m). Podczas II wojny światowej SS President Coolidge został przejęty przez amerykańskie wojsko głównie w celu przewiezienia żołnierzy i sprzętu wojskowego do nowo powstającej bazy wojskowej na Espritu Santo. Ciekawostką jest, że statek ten zatonął w wyniku wybuchu miny, która została umieszczona właśnie przez wojsko amerykańskie! Nasi przewodnicy nurkowi, którzy są pasjonatami tego wraku (ponad 20 000 nurkowań na SS President Coolidge!) powiedzieli nam, że wina zatonięcia statku leżała po stronie wojska, które nie poinformowało na czas kapitana SS President Coolidge o znajdujących się w pobliżu minach. Zainteresowanych historią tego statku zapraszamy na stronę: http://www.nurkowanie.travel.pl/nurkowanie/vanuatu/ss_president_coolidge/79/38/0/szczegoly_relacja.html

Najbardziej znanym elementem wystroju tego statku była wisząca nad kominkiem w palarni pierwszej klasy płaskorzeźba o nazwie „Dama i Jednorożec”. W związku z zapadnięciem się palarni, kilka lat temu Damę przeniesiono do jadalni znajdującej się na głębokości ok. 40 metrów aby nadal mogła cieszyć oczy zapalonych nurków. Obawialiśmy się, że przy naszych certyfikatach OWD (pozwalających nurkować tylko do głębokości 18 metrów) nie będzie dane nam zobaczyć Damy i Jednorożca. Na szczęście trafiliśmy na bardzo wyluzowanych ale także i bardzo doświadczonych przewodników, którzy zgodzili się nas zabrać na spotkanie z Damą. Razem z nami nurkowała tylko jedna osoba – Sunae pochodząca z Korei, z którą bardzo się zaprzyjaźniliśmy. Dzień przed spotkaniem z Damą zanurkowaliśmy dwa razy aby zobaczyć wrak z zewnątrz i trochę się przyzwyczaić zarówno do niego jaki i do głębokości. Kolejnego dnia byliśmy już gotowi na eksplorację wnetrza wraku. Po paru minutach zanurzenia, 20 metrów pod wodą, stanęliśmy na dziobie statku przed ogromną dziurą w lewej burcie. Nasz przewodnik wskazał palcem na dół i dał nura w głąb ciemnych czeluści. Niewiele się zastanawiając popłynęliśmy za nim. Oczywiście każdy z nas miał latarkę, ale i tak było nieprzyjemnie ciemno. Znaleźliśmy się, bowiem na jednym z pokładów gdzie nie było okien. Było dość ciasno także nie mogliśmy płynąć obok siebie, co jeszcze bardziej potęgowało nasz strach. W pewnym momencie się przejaśniło i po naszej prawej i lewej stronie ujrzeliśmy światło wpadające przez okrągłe okienka. Jak się potem okazało znaleźliśmy się w głównym lobby. Nasz komputer nurkowy poinformował nas, że znajdujemy się już na głębokości 27 metrów. W pewnym momencie coś dużego prześlizgnęło się obok nas. Uff, zrobiło się na chwile gorąco, a małą panikę udało się w porę opanować (zbyt nerwowe ruchy mogą powodować unoszenie się osadu a ten całkowicie może zepsuć widoczność i uniemożliwić orientacje). Na szczęście nie była to gigantyczna murena, których tu całkiem sporo ani żaden inny czort tylko duża ryba z gatunku motylowatych. Nota bene większość ryb zamieszkujących wrak wygląda jakby była na sterydach, a zupełnie wyjątkowy jest Borys czyli 2,5 metrowy Giant Grouper dokarmiany przez ekipę Allana (największa ryba oścista na świecie, często żywiąca się małymi rekinami :). Coraz bardziej nerwowo spoglądając na nasz komputer nurkowy płynęliśmy w stronę jadalni, gdzie tylko nie spojrzeć wszędzie były jakieś korytarze i drzwi. Wrak ma nadal zachowane kilka pokładów i stanowi prawdziwy labirynt a dla niedoświadczonego nurka jest nie lada pułapką. Orientacja jest dodatkowo utrudniona tym, że wrak leży na dnie lewej burty.

W pewnym momencie ostro popłynęliśmy w dół. Komputer piszczał, że to już 40 metrów. Nagle nasz przewodnik skierował światło latarki na jedną ze ścian pomieszczenia w którym się znaleźliśmy. Oto i ona: majestatyczna, nadal piękna Dama i jej wierny towarzysz Jednorożec. Niestety na tej głębokości nie mogliśmy pozostać zbyt długo, próbowaliśmy zrobić kilka zdjęć i po kilku minutach przepychania ruszyliśmy za przewodnikiem tunelem, który okazał się dawną windą towarową. Kolejne pomieszczenia okazały się męską toaletą z bardzo dobrze zachowanym rzędem pisuarów 🙂 Na głębokości 20 metrów weszliśmy do przestronnej sali, w której pływało mnóstwo kolorowych ryb. Czekało nas tylko powolne wynurzenie, dwa przystanki antydekompresyjne w ogrodzie koralowym i słodkie bułeczki z resztą ekipy w  bazie u Allana.

Tego samego popołudnia postanowiliśmy ponurkować na innym znanym na całym świecie miejscu nurkowym, a mianowicie na Million Dolar Point. Znajdują się tam setki ton sprzętu wojskowego, który został zatopiony przez wojsko amerykańskie po likwidacji bazy wojskowej w Lugenville. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że sprzęt ten został wyceniony przez Amerykanów właśnie na milion dolarów i po nieudanej próbie sprzedaży kondominium brytyjsko-francuskiemu Amerykanie postanowili wszystko zatopić. Nurki były bardzo fajne, można było pooglądać zatopione buldożery, czołgi i armaty, przejechać się koparką lub gazikiem 🙂

W okolicach Espiritu Santo poza podwodnymi pamiątkami z II wojny światowej są również piękne rafy. My wybraliśmy się na nurki na rafę Tutuba, wyróżniającą się potężnymi drzewami niebieskich i zielonych koralowców oraz fenomenalną jaskinią wewnątrz koralowego podwodnego wzgórza.

Nurkowanie tak bardzo nam się spodobało, że na tydzień przed wylotem z Vanuatu postanowiliśmy wrócić na Efate (a dokładnie na maleńką wyspę Hideaway) i zdobyć tu kolejny stopień nurkowy (Advance OWD). W porównaniu z pierwszym kursem była to bułka z masłem. Nasz hotel był jedynym obiektem na wyspie, także do wody wchodziliśmy prosto z centrum nurkowego. Po dwóch dniach nurkowania na całkiem fajnej rafie (dla nas numer jeden pozostaje nadal Wielka Rafa Koralowa) i dwóch malutkich wrakach (po Coolidge każdy inny będzie mały) zdobyliśmy certyfikaty. Yupee! teraz możemy śmiało nurkować na głębokości 30 metrów. Już nie możemy doczekać się Galapagos!

D i M

SS President Coolidge - Dama i Jednorożec

SS President Coolidge - Sunae idzie na front

SS President Coolidge - zatopiona zastawa stołowa

SS President Coolidge - Palarnia (zdjęcie od Tony'ego)

Million Dolar Point - Marcin jako operator podwodnej koparki

Rafa Tutuba - Crocodile-fish (zdjęcie zrobione przez Sunae)

Wyspa Hideaway (położona obok Port Villa)

Hideaway - Diana na wraku Bonza

Więcej zdjęć kliknij

Film udostępniony przez Tony’ego:

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 lutego 2012 w Vanuatu

 

Tagi: , ,